Mistrzostwa Polski – Suwałki 9-11.06.2022
wtorek, 14 lutego 2023

Do Suwałk jechaliśmy ze sporymi oczekiwaniami i pewną zawsze towarzyszącą im presją. Ania niedługo wcześniej zrobiła rekord życiowy, sezon (za wyjątkiem pierwszego startu) zaczął się optymistycznie. jednocześnie miejsce na podium Mistrzostw Polski było warunkiem koniecznym do powołania na Mistrzostwa Europy, które miały się odbyć miesiąc później.

Najbardziej niepewna okazała się pogoda. W podróży zdążyliśmy się porządnie przegrzać, ponieważ klimatyzacja już dogorywała, natomiast na miejscu zastaliśmy burze, które ostatecznie doprowadziły do przerwania zawodów w trakcie pierwszego dnia zawodów.
Przejechaliśmy ponad 650 kilometrów, w związku z czym w pierwszy dzień skończyło się na lekkim rozruchu. Bez względu jednak na odległość, prawdopodobnie w planie nie znalazłby się żaden męczący trening o dużym znaczeniu, ponieważ eliminacje były zaplanowane na kolejny dzień, a od samej imprezy mistrzowskiej sporo zależało, cała praca została wykonana już wcześniej w trakcie przygotowań.

Poranek pierwszego dnia zawodów wiązał się ze standardowym rozruchem wykonanym w wyjątkowym upale. Aklimatyzacja nie była najlepsza – obóz w Sankt Moritz, na wysokości przekraczającej 1800m.n.p.m. nie sprzyjał specjalnie przystosowaniu do wysokich temperatur. Być może jednak pomogła podróż we w zasadzie nieklimatyzowanym, czarnym samochodzie, w pełnym słońcu i to przez 10 godzin (nawet jeśli nie pomogła to przynajmniej, jak się okazało nie zaszkodziła, a trochę się tego obawialiśmy).
Starty zawsze są stresujące, zarówno dla zawodnika jak i dla rodziny, dlatego by nieco się oderwać od myślenia o biegach, pojechaliśmy pozwiedzać Suwałki. Rano chcieliśmy jeszcze zobaczyć lokalne jeziora, ale gorąc zwalał z nóg (aura była taka jak na zdjęciu z przebieżek) dlatego szybko odpuściliśmy spacery. Po południu jednak pojawiło się więcej chmur i było zdecydowanie znośniej. Najwięcej czasu spędziliśmy w miejskim parku.
